Grodzieckie zaduszki

Grób rodziny Ciechanowskich

Przełom października i listopada to czas nawiedzania cmentarzy, stawiania kwiatów i zapalania świeczek na grobach najbliższych, ale również zupełnie obcych osób, którym w ten sposób chcemy ofiarować chwilę zadumy, modlitwy i refleksji. Często w intencji zmarłego możemy jedynie odmówić pacierz, bo dzielą nas setki kilometrów od miejsca jego spoczynku, albo nie znamy nawet miejsca pochówku zmarłego.

W trakcie zbierania materiałów, a następnie pisania książki o zagłębiowskich przemysłowcach starałam się zidentyfikować ich groby. Nie udało mi się dotrzeć jedynie do grobu Ciechanowskich, rodziny niezmiernie zasłużonej dla Zagłębia, a szczególnie dla Grodźca. Nikt bowiem dokładnie nie wiedział, gdzie się ten grób znajduje.

Jako pierwszy, z Grodźcem swoje losy związał Jan Jakub Ciechanowski, syn Jakuba i Anny z Ryxów, który urodził się w Warszawie 3 maja 1796 roku. Służbę w administracji Królestwa Polskiego rozpoczął jako adiunkt sekretarza generalnego Komisji Przychodów i Skarbu, by osiągnąć stanowisko radcy stanu i dyrektora Wydziału Dochodów Niestałych, a zakończyć ją w randze rzeczywistego radcy stanu. W roku 1844 nabył majątek Grodziec koło Będzina i od tej pory – nie rezygnując z kariery urzędniczej – dzielił czas pomiędzy Warszawę i Zagłębie. W trakcie rozlicznych podróży zetknął się z europejskim przemysłem wiążących materiałów budowlanych. Widząc perspektywy rozwoju tej gałęzi przemysłu, w roku 1853 w osadzie Kozioł pod Sławkowem koło Olkusza, zbudował wytwórnię cementu romańskiego. Cztery lata później uruchomił w Grodźcu pierwszą na ziemiach polskich, a piątą w świecie cementownię, produkującą cement portlandzki. Nie był to pierwszy zakład przemysłowy na tym terenie; w tym czasie w Grodźcu funkcjonowała już kopalnia „Maria”, huta cynku i browar. W roku 1829 Jan Ciechanowski poślubił  Paulinę Mariannę Klarę Jasińską, urodzoną w 1811 roku w Warszawie, w rodzinie Jana i Klary z Szymanowskich.

Niezależnie od działalności przemysłowej, Grodziec funkcjonował jako majątek ziemski. Rozszerzył on wyraźnie profil produkcji w roku 1873, gdy 28-letni wówczas syn Jana Ciechanowskiego, Stanisław założył w Grodźcu oborę zarodową, utrzymującą bydło holenderskie i trzodę chlewną. Już po roku zaczęła ona zdobywać złote medale na krajowych i zagranicznych wystawach.

1

 

Stanisław Ciechanowski

 

2

O emocjonalnym związku Jana Ciechanowskiego z Grodźcem dobitnie świadczy fakt, iż pomimo wielu lat spędzonych w Warszawie, tu właśnie postanowił spocząć po śmierci i tu pochował swego najstarszego syna Jana Alfonsa, właściciela leżących w guberni płockiej dóbr Dzierżanowo, który zmarł 28 lipca 1881 roku w Divonne we Francji. Najwyraźniej – poprzez decyzję, gdzie mają znaleźć się rodzinne groby –  Jan Ciechanowski senior uznał Grodziec za siedzibę rodu.

Nie wykluczone, że śmierć pierworodnego syna, a może również podeszły wiek sprawiły, że w tym samym roku przekazał zarządzanie całym majątkiem swoim synom Władysławowi i Stanisławowi.

Jan Ciechanowski zmarł w Warszawie 26 stycznia 1884 roku. Po nabożeństwie żałobnym w górnym kościele św. Krzyża zwłoki przetransportowano do Grodźca i złożono w grobie rodzinnym w podziemiach kościółka p.w. św. Doroty.

Wspomniany wcześniej Stanisław Jan Ciechanowski, przyszedł na świat w Warszawie 15 listopada 1845 roku. Po ukończeniu warszawskiej Szkoły Głównej, a następnie studiach prawniczych w Paryżu, osiadł w rodzinnym Grodźcu, gdzie działał jako obywatel ziemski, przemysłowiec, prawnik i wydawca „Przeglądu Górniczo-Hutniczego”. Prowadził poszukiwania pokładów węglowych, starał się o nadania górnicze, kierował Radą Zarządzającą Grodzieckiego Towarzystwa, powołał do życia, a następnie kierował Kółkiem Rolniczym w Grodźcu, co w pewnym sensie miało wymiar symboliczny, jako że swoją grodziecką działalność rozpoczął od hodowli bydła i trzody chlewnej. Stanisław Ciechanowski żonaty był z Marią Zofią Garbińską, urodzoną w roku 1863 w Innsbrucku. Stanisław Ciechanowski zmarł w Grodźcu 15 stycznia 1927 roku. Pochowany został na Starych Powązkach w Warszawie.

Rok później w lokalnej prasie pojawiła się informacja o kradzieży drzwi do grobowca rodziny Ciechanowskich, znajdującego się na górze św. Doroty, jakiej dopuścili się dwaj mieszkańcy Grodźca.. Nie można wykluczyć, że fakt ten skłonił rodzinę do ekshumacji i przeniesienia szczątków zmarłych na Cmentarz Powązkowski w Warszawie. Ponad 3 lata temu rozpoczęłam poszukiwania miejsca spoczynku Ciechanowskich. Udałam się do zarządu cmentarza, by usłyszeć, że podczas działań wojennych zniszczeniu uległa cała dokumentacja. Możliwe było jedynie dotarcie do tych przedwojennych grobów, w których po wojnie dokonano nowych pochowków. W tym czasie, co 2-3 miesiące spędzałam w stolicy kilka dni. Zaczęłam systematycznie, począwszy od najstarszej części nekropolii penetrować alejkę za alejką. Trafiłam w ten sposób na kilka rodzinnych grobów, o których istnieniu nie wiedziałam, ale Ciechanowskich nie udało mi się odnaleźć. Pozostała mi  mniej więcej 1/3 cmentarza, gdy przyczyny zdrowotne i rodzinne uniemożliwiły kontynuowanie poszukiwań.

List

 

Plan cmentarza

W międzyczasie ukończyłam książkę, odsłoniłam tablice poświęcone pamięci pradziadka Stanisława w I LO w Będzinie oraz w Ośrodku Kultury w Grodźcu-Będzinie i ponownie zabrałam się za poszukiwanie grobowca Ciechanowskich. Szczęśliwie uzyskałam dostęp do portalu internetowego Wielka genealogia Minakowskiego (Ci wielcy Polacy to nasza rodzina), dzięki któremu znalazłam informację o lokalizacji grobowca Ciechanowskich i pochowanych w nim osobach. Trafiłam także na wykaz zinwentaryzowanych grobów, a właściwie inskrypcji nagrobnych na Starych Powązkach w Warszawie, które pozwoliły sprostować niektóre daty urodzin.

W ten sposób dowiedziałam się, że w kwaterze X, znajduje się „grób rodziny Ciechanowskich, ziemian z Grodźca”, w którym spoczywają:

Stanisław Jan Ciechanowski (1845-1927), syn Jana i Pauliny z Jasińskich, mąż Marii Garbińskiej. Maria przeżyła męża o 26 lat. Zmarła w roku 1953, pochowana została na cmentarzu w Grodźcu,

Maria Róża Ciechanowska (1888-1941), córka Stanisława Jana i Marii z Garbińskich, żona Aleksandra Pawła hr. Dzieduszyckiego. Z inskrypcji nagrobnej wynika, że Maria Róża przeżywszy lat 55 zmarła w sierpniu 1941 roku w Thiers pod Paryżem i tam została pochowana. W jej przypadku jest to grób jedynie symboliczny,

Aleksander Paweł hr. Dzieduszycki (1874-1949), syn Stanisława i Karoliny z Darowskich, mąż Marii Róży Ciechanowskiej, zięć Stanisława Jana Ciechanowskiego,

Wojciech Maria Stanisław hr. Dzieduszycki (1909-2000), syn Aleksandra Pawła i Marii Róży z Ciechanowskich, mąż Ewy Chojnowskiej, wnuk Stanisława Jana Ciechanowskiego,

Ewa Maria Józefa hr. Łoś (1904-1992), córka Justyna i Heleny z Dzieduszyckich, żona 1.voto Szczepana Marii Gromnickiego, 2.voto Józefa Wiktora, siostrzeńca Aleksandra Pawła hr. Dzieduszyckiego,

Okazało się, że grób Ciechanowskich leży o jedną kwaterę dalej, niż dotarłam w swoich poszukiwaniach. Zabrakło mi jednego dnia, by osobiście nań trafić. Zaskakujące, że obaj Stanisławowie – Ciechanowski i Skarbiński, tak ściśle związani z Grodźcem i z sobą, spoczywają na warszawskich Powązkach w odległości kilkudziesięciu metrów.

Niestety na pomniku brakuje inskrypcji dotyczącej Jana Ciechanowskiego, co mogłoby wskazywać, że został pochowany gdzie indziej. Nie wiemy także, gdzie spoczywa jego żona Paulina Marianna Klara Jasińska. Z całą pewnością nie zostali pochowani w grobie rodzinnym Jasińskich, który także udało mi się odnaleźć na Powązkach. Raczej skłaniałabym się ku tezie, że Jan, ekshumowany jednocześnie z pierworodnym synem Janem Alfonsem, spoczął w kwaterze Ciechanowskich, tylko z jakiegoś powodu nie wykonano stosownej inskrypcji lub też, że został pochowany w grobie swoich rodziców, o którym niestety nic nie wiemy.

Mając nadzieję, że odkrycie grobu rodzinnego Ciechanowskich zaowocuje nawiązaniem kontaktu z członkami rodziny Dzieduszyckich, którzy uzupełnią moją wiedzę o dzieciach Stanisława i Marii, czyli Marii Róży Dzieduszyckiej i jej bracie   Janie Marii Włodzimierzu Ciechanowskim, późniejszym ambasadorze R.P. w Waszyngtonie, na grobie zostawiłam list z prośbą o telefon. Liczę, że gdy ktoś z rodziny pojawi się 1 listopada na Powązkach, zechce go przeczytać i odezwać się do mnie.

W Dniu Zadusznym paląc pod krzyżem na sopockim cmentarzu znicze za zmarłych z rodziny, pochowanych w odległych stronach, myśli swe skieruję także ku Ciechanowskim, dobrodziejom i sprawcom rozwoju gospodarczego, kulturowego i społecznego Grodźca. A przy najbliższej wizycie w Warszawie nie omieszkam zapalić lampki na ich grobie.

 

Dorota Starościak

Autorka książki ”W dziełach swoich…” Przemysłowcy i społecznicy Zagłębia Dąbrowskiego w XIX i XX wieku. http://klubzaglebiowski.pl/?p=1171

Zdjęcia grobów wykonała Pani Ewa Rokicka- Ślusarska

Dodaj komentarz

© 2011 Klub Zagłębiowski
Designed by Wpshower / Powered by WordPress