Ryzykowne tezy, czyli ważne znaki zapytania

19389717_1900546766851497_278857595_n

Jak w stosunkowo krótkim czasie narazić się mieszkańcom własnej, rodzinnej miejscowości? Otóż, wszem i wobec obwieścić, że zasadniczo powstała ona przez….. przypadek. Tym artykułem sam siebie obsadzam w takiej właśnie roli. W najmniejszym stopniu nie kieruje mną jakakolwiek niechęć do Będzina i jego mieszkańców, a jedynie próba nowego spojrzenia na rolę tego miejsca w okresie średniowiecza. W związku z tym pozwolę sobie tu na mniej lub bardziej odważne a  nawet nieco ryzykowne hipotezy.

W IX wieku w Będzinie funkcjonował gród, wiązany z plemieniem Wiślan. Przypuszcza się, iż już wówczas miał on strzec granicy. W tym czasie przebiegał tutaj szlak handlowy Praga-Kijów. Dyskusyjna pozostaje rola jaką odgrywał pobliski Grodziec. Moim zdaniem albo były to rubieże terytorium wspomnianych Wiślan albo teren rozgraniczający domeny sąsiadujących ze sobą plemion. Idąc tym tokiem myślenia nazwę „Grodziec” należy interpretować nie jako wywodzącą się od grodu łużyckiego, istniejącego na wzgórzu noszącym od dłuższego czasu nazwę św. Doroty (wcześniej „Amoena” czyli Wesoła), ale od słów: „grodzić” i „granica”.

Za Grodźcem jako obszarem oddzielającym wpływy dwóch sąsiadów (będącym czymś w rodzaju bufora) przemawia fakt, iż ważna, naturalna granica terytorialna znajdowała się w pobliżu będzińskiego grodziska. Mowa tu o Czarnej Przemszy. Za drugą, o mniejszym znaczeniu, również naturalną granicę można uznać trzy grodzieckie wzniesienia: Dorotkę, Parcinę i Kijową. Co ciekawe, na mapie Grodźca z 1933 r., w pobliżu wymienionych wzniesień i ówczesnego Nadleśnictwa Gródków II widnieje nazwa „Zastruże”. Miejsce to można ostrożnie wiązać ze średniowiecznym obszarem pogranicza.

W roku 1951 w Grodźcu przeprowadzono wykopaliska archeologiczne. Mowa tu o drodze na Boleradz. Było to dwa lata po zniszczeniu przez robotników, podczas budowy drogi Grodziec-Boleradz, 22 wczesnośredniowiecznych grobów. Prawdopodobnie z XI w. Wówczas, tj. w 1949 r. znaleziono żelazny miecz (datowany na X w., długość całkowita – 92 cm), nóż oraz obręcze, wykorzystywane w wiadrach. Jest to pośredni dowód na to, iż w okresie średniowiecza miejsce to, pomimo zmian politycznych i płynności granicy, nadal pozostawało atrakcyjne jako teren osadnictwa. A to świadczy o co najmniej dobrych, jeśli nie korzystnych warunkach sprzyjających temu zjawisku.

Sprawą wciąż niezbadaną jest ewolucja osadnictwa w Grodźcu we wspomnianym okresie. Stosunkowo późne, jak na omawiany tu temat, źródło historyczne – mapa Grodźca z 1849 r. wskazuje, iż miejscowa ludność osiedlała się w pobliżu kościoła p.w. św. Katarzyny oraz obecnych ulic Limanowskiego i Wolności. Do dyskusji pozostaje kwestia dlaczego właśnie tam, a nie na pobliskim wzgórzu powstała pierwsza świątynia. Być może chodziło o względy czysto praktyczne. Osadnictwo rozwijało się w bezpośrednim sąsiedztwie ważnej, lokalnej drogi (którą dziś stanowią wspomniane, dwie ulice), więc logiczną konsekwencją była budowa kościoła w pobliżu domostw zamieszkałych przez przyszłych parafian.

Jeśli założyć, iż w okresie plemiennym Grodziec rozgraniczał sąsiednie terytoria, a następnie stał się częścią domeny piastowskich władców, to najprawdopodobniej w okresie rozbicia dzielnicowego został „wchłonięty” przez książąt śląskich. Odbyło się to zapewne w sposób naturalny, ponieważ grodziecki „bufor” utracił swoją funkcję, jaką pełnił w czasach państwa Wiślan. Tak więc rzeczywistą granicą po 1138 r. stała się przywołana tu już Czarna Przemsza, a gród będziński zyskał na swoim znaczeniu.

Na przemianach polityczno-terytorialnych Grodziec nie stracił. Wręcz przeciwnie. Zyskał w okolicy ważną pozycję. W XIII wieku znalazł się w posiadaniu klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu. Według kronikarza Jana Długosza siostry miały otrzymać Grodziec od jednego z książąt piastowskich „w zamian za dziesięciny z dwunastu wsi, w kasztelanii bytomskiej”. Owe dziesięciny miały być spożytkowane na konserwację zamku siewierskiego. Historyk Jerzy Rajman twierdzi, iż Grodziec była to jedna z największych i najlepiej zagospodarowanych wsi w latyfundium norbertanek zwierzynieckich”. Długosz wspomina o osiemdziesięciu łanach kmiecych (1 łan kmiecy = 3,96 ha) w Grodźcu, co świadczy, iż był to naprawdę spory nabytek. Do grodzieckiej parafii pod wezwaniem św. Katarzyny należały (oprócz samego Grodźca) pobliskie Psary, Gródków oraz Łagisza. Jest to dowód na ważną rolę i wpływy grodzieckiej osady oraz na to, iż sąsiadom nie udało się jej zdominować i przejąć nadrzędnej roli w tej części pogranicza śląsko-małopolskiego.

Wyjątkowo skromnie na tym tle jawi się Będzin. W skład będzińskiej parafii p.w. św. Trójcy w XIV w. wchodziły, oprócz samego Będzina, jedynie niewielkie wówczas osady: Sarnów i Małobądz.

Na początku XIV w. Będzin był wsią lokowaną na prawie niemieckim. Następnie, najprawdopodobniej za panowania Władysława Łokietka, został miastem na prawie polskim, a następnie w 1358 r. lokowano go na prawie magdeburskim. Jak twierdzi historyk Jerzy Sperka wójtostwo będzińskie w porównaniu z innymi miastami z regionu Małopolski było ubogie. To przekładało się na uposażenie tutejszego wójta, które nie dawało perspektywy znacznych zysków w dającej się przewidzieć przyszłości. Pośrednim dowodem na to jest fakt, iż w latach 1358-1364 Będzin miał aż trzech wójtów. Dodatkowym czynnikiem ograniczającym rozwój miasta był, jak sugeruje J. Rajman, „brak naturalnego zaplecza wiejskiego”.

Moim zdaniem to, że Będzin w XIV w. stał się miastem, było czymś w rodzaju efektu ubocznego wobec jego roli w tej części Małopolski. Sądzę, że co najmniej do wieku XIII nie planowano tam rozwoju osadnictwa i poważniejszych inwestycji z nim związanych. W czasach piastowskich funkcjonował w Będzinie gród. I to on był najważniejszym obiektem. Miał strzec ważnego szlaku handlowego, okolicy, a z czasem także zyskał status warowni granicznej. Zresztą jej istnienie oraz lokalizacja były na tyle zasadne, iż Mieszko I i jego następcy uznali, iż poprzedni władcy słusznie wybrali właśnie to miejsce na warownię. W X, XI i XII w. o tworzeniu tu dużej wsi lub ośrodka miejskiego nie było w ogóle mowy.

Będzin zaczynał zyskiwać na znaczeniu dopiero w okresie rozbicia dzielnicowego. Oprócz szlaku, zaczął strzec rubieży dzielnicy senioralnej. Wraz z ukształtowaniem się granicy, zaczęła funkcjonować (być może od XIII w.) komora celna. W latach 70. XIII w. dokonano ważnej modernizacji będzińskiej warowni, budując murowaną, okrągłą wieżę. Czynniki te mogły wpłynąć na rozwój osadnictwa, aczkolwiek w ograniczonym stopniu. W dalszym ciągu nie było to szczególnie atrakcyjne miejsce do zamieszkania, a władcy nie podejmowali intensywnych prób kolonizowania tych terenów.

Główną rolą Będzina w XIII stuleciu było nadal strzeżenie i ochrona, w tej części pogranicza, interesów księcia zasiadającego na tronie w Krakowie. Nic prócz tego. Dlatego też nie powstała kasztelania będzińska. Nie było takiej potrzeby. Co prawda historyk Bożena Czwojdrak przypuszcza, iż bezskutecznie starano się ją stworzyć, ale wydaje się to mało prawdopodobne. To, że z czasem Będzin uzyskał dochody z części Ciężkowic i Długoszyna, a w okresie rządów m.in. Jagiellonów przywileje o charakterze ekonomicznym, jest według mnie dowodem, iż starano się na różne sposoby stworzyć jedynie dodatkowe źródło dochodów dla niezamożnego, nadprzemszańskiego miasta.

Stopniowy rozwój osadnictwa na tym terenie doprowadził do powstania wsi, a następnie niewielkiego ośrodka miejskiego. Wspomniane lokacje były efektem końcowym mających tu miejsce procesów urbanizacyjnych. Polityka Kazimierza Wielkiego oraz konflikt ostatniego na tronie polskim Piasta z Królestwem Czech spowodowały budowę w Będzinie m.in. murowanego zamku, a następnie otoczenie miasta murami.

Moim zdaniem dopiero w wieku XIII osadnictwo w Będzinie było na tyle rozwinięte, iż postanowiono ująć je w ramy prawne. Stąd powstanie osady wiejskiej, a z czasem miasta. Jednocześnie pociągnęło to za sobą konieczność stworzenia nowej parafii i pozyskania wsparcia ekonomicznego dla młodej osady. Nie było to proste, bo de facto granice parafii na tym terenie były od dawna wytyczone. To samo tyczyło się własności terytorialnej i uzyskiwanych z niej dochodów. To, że źródła historyczne milczą o Będzinie aż do XIV w. (Będzin pojawia się w dokumentach dopiero w 1301 r.), jest dowodem na to iż osadnictwo było tam przez długi okres czasu sprawą marginalną, bądź jak chce J. Sperka wskazuje na „bardzo wolny” rozwój tego miejsca. Wszystkie opisane tu działania dotyczące Będzina (i jako wsi i późniejszego miasta) wyglądają na działania wymuszone nieplanowanym rozwojem osadnictwa na tym terenie.

Tak więc ewolucja Będzina w okresie średniowiecza nie była efektem przemyślanego planu, realizowanego konsekwentnie przez kolejnych, piastowskich władców, ale efektem rozwoju na tym obszarze osadnictwa oraz zmian o charakterze terytorialnym i politycznym na terenie pogranicza śląsko-małopolskiego. Decyzje władców, zasiadających w Krakowie, dotyczące tego miejsca były jedynie przysłowiową „kropką nad i” finalizująca procesy urbanizacyjne.

Pytań i wątpliwości dotyczących zarówno historii Będzina i jego obecnej dzielnicy Grodźca jak i pozostałej części Zagłębia Dąbrowskiego jest o wiele więcej. Do dzisiaj chociażby nie wyjaśniona jest rola Wojkowic Komornych w okresie plemiennym i dynastii pierwszych Piastów. Stąd też pilna potrzeba (oprócz kwerend historyków w archiwach krajowych i zagranicznych) radykalnego zwiększenia funduszy na badania archeologów w tym regionie. Zagłębie to teren wciąż słabo zbadany pod tym kątem.

Postawione przeze mnie hipotezy w niniejszym artykule to głos w dyskusji na temat zmian (i ich konsekwencji) jakie zachodziły w okresie średniowiecza w tej części pogranicza śląsko-małopolskiego. Mam nadzieję, że badania historyków w przyszłości pozwolą na znalezienie chociaż części odpowiedzi na pojawiające się coraz to nowe pytania dotyczące przeszłości zachodnich rubieży Małopolski.

 

Na zdjęciu fragment mapy z XVI w. ukazujący część ówczesnego pogranicza śląsko-małopolskiego (Źródło: http://mojezaglebie.blogspot.com/2012/10/zamek-w-jaworznie-dugoszynie.html)

 

Dariusz Majchrzak 

 

Bibliografia (wybór):

 

  1. Barański M. K., Dynastia Piastów w Polsce, Warszawa 2005
  2. Będzin 1358 – 2008, T. 2, praca pod red. J. Sperki, Będzin 2008
  3. Gospodarka nad Przemszą i Brynicą. Od pradziejów do początków XX wieku w świetle badań interdyscyplinarnych, praca pod red. D. Rozmusa i S. Witkowskiego, Dąbrowa Górnicza-Olkusz-Sosnowiec 2009
  4. Krajniewski J., Będzin. Początki miasta, Będzin 2008
  5. Majchrzak D., Gospodarcza, społeczna i kulturowa ewolucja Zagłębia Dąbrowskiego na przestrzeni wieków na przykładzie Grodźca
  6. Noga Z., Słownik miejscowości księstwa siewierskiego, Katowice 1994
  7. Rajman J., Pogranicze śląsko-małopolskie w średniowieczu, Kraków 2000
  8. Rozmus D., Wczesnośredniowieczne zagłębie hutnictwa srebra i ołowiu na obszarach obecnego pogranicza Górnego Śląska i Małopolski (2 połowa XI – XII/XIII w.), Kraków 2014
  9. Zagłębie Dąbrowskie zanim powstało. Od pradziejów do końca XVIII wieku, praca pod red. J. Walczaka, Sosnowiec 2007

 

Dodaj komentarz

© 2011 Klub Zagłębiowski
Designed by Wpshower / Powered by WordPress