Figura Jana Nepomucena w Czeladzi

Artykuł dodany / Kwiecień 9, 2013

2

Wychodząc z czeladzkiego kościoła przy Rynku, po lewej stronie stoi sobie samotna figura. Figura niepozorna, nie znajdzie się przy niej tablicy, trudno zgadnąć, kogo ma ona przedstawiać. Więcej, ciężko nawet zwrócić na nią uwagę. Ja w gruncie rzeczy też przez wiele lat na nią nie zwracałem uwagi. Nawet na cokole nie ma żadnego napisu a przynajmniej napisu widocznego dla przechodnia.

Lecz figura ta w rzeczy samej, choć niepozorną się zdaje, jest bardzo ciekawa, ma długą historię i jest jednym z najstarszych czeladzkich zabytków. Przedstawia ona świętego Iana Nepomucena, patrona mostów, przepraw, czeskiego świętego, który jest jednym ze śladów czeskich wpływów pod jakimi znajdowała się Czeladź w niektórych okresach średniowiecza. Historia powiada, że Ioannes Nepomucenus wyrzucony w nurty Wełtawy został i stąd też patronem chroniącym od powodzi go ustanowiono. Taka też najprawdopodobniej była jego historia ustanowienia w Czeladzi. Przyjmuje się, iż figura powstała po dużej powodzi, aby chronić miasto przez przyszłymi takimi wypadkami.

Na stronie poświęconej zagłębiowskim nepomukom można znaleźć informację, że figura ta została wykonana przez barokowego rzeźbiarza. A że termin barok przez Portugalczyka Garcię Ortę został wymyślony i oznacza on niekształtną perłę, takoż i figura ta varia ornamenta posiada. Rzeczony święty w rękach trzyma krucyfiks brak natomiast drugiego, typowego dla przedstawień Nepomucena elementu – gwiazd tworzących aureolę wokół głowy. Jednakże, ponieważ rzeźba jest stara i zmienne były jej koleje losu, można postawić hipotezę, że takowe były, a potem gdzieś zostały zagubione.

W każdym razie jak wspomniałem historia figury jest skomplikowana. Przekazy ustne powiadają, że był on onegdaj w okolicy rynku położony. W czasach, kiedy istnieją już na ten temat dokumenty i bardziej szczegółowe informacje, czyli w okresie II wojny światowej, przez władze okupacyjne na cmentarz przeniesiony został. Natomiast na miejscu gdzie obecnie figura stoi, w latach sześćdziesiątych ją umieszczono. Przeniósł ją tam ówczesny proboszcz Czeladzkiej parafii Ks. Józef Sobczyński.

Nepomucen na figurze przedstawiony ma biret, co oznacza, że mężem uczonym był, ponieważ godność kanonika w katedrze świętego Wita w Pradze sprawował. Na dole znajdują się dwa putta również charakterystyczne dla barokowych rzeźb. Natomiast jak podaje wspomniana strona o małopolskich nepomukach w dolnej części na cokole znajduje się napis CORRADINI – BENDZIN. Jest to najprawdopodobniej podpis rzeźbiarza Corradiniego. I w tym miejscu pojawia się całe pole różnych interpretacji. Człowiek o takim nazwisku istniał i był weneckim rzeźbiarzem późnego baroku, żyjącym w latach 1668-1752 twórcą wielu rzeźb rozrzuconych po całej Europie i wielu muzeach świata. Problem w tym co znany artysta robił w tym czasie w Czeladzi będącej ówcześnie częścią niewielkiego księstwa siewierskiego i dlaczego na cokole jest również napis Bendzin, który wtenczas do tego księstwa nie należał? Problem jest ciekawy, ale biorąc pod uwagę bardzo nikły stan zachowania dokumentów z czasów księstwa siewierskiego, pewnie nie uda się go wyjaśnić.

Radosław Wolniak

Autor bloga http://keraunos-takiesobieprzemylenia.blogspot.com, z którego pochodzi powyższy tekst

2 Comments

  1. Na
    portalach krążą informacje, iż jest nim znany florencki rzeźbiarz o
    tym samym nazwisku.
    http://utw-art.blogspot.com/2013/05/antonio-corradini-w-marmurze-malowane.html
    Gdyby to była ta osoba, to zapewne wiedzielibyśmy więcej o rzeźbie i
    twórcy- taka sprawa nie przeszła by bez echa, a tymczasem nie wiadomo
    prawie nic. Na domiar złego we wszystkich krążących informacjach podaje
    się tylko nazwisko rzeźbiarza, bez pierwszej litery imienia
    „H”, która wyryta jest na postumencie. Dlatego też, wiele osób
    bez dokładnych oględzin figury wysuwa rewelacyjne wnioski….

  2. PS pod spodem jest też nazwa miasta -Będzin, w której ta figura mogła być zrobiona lub nawet rzeźbiarz H. Corradini miał swoją pracownię. Tak więc nazwisko to samo ale imię już nie, oraz miejsce powstania figury. W taki sposób podpisywali się rzeźbiarze i kamieniarze np. Broniszewski w Sosnowcu czy Fochtman Dąbrowa Górnicza.
    Tak więc szukać, pytać, badać….może kieleckie archiwum posiada jakieś dokumenty..?

Dodaj komentarz

© 2011 Klub Zagłębiowski
Designed by Wpshower / Powered by WordPress